Stronq główna

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Obsydian. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Obsydian. Pokaż wszystkie posty

piątek, 28 sierpnia 2015

"Onyks": Lux 2 czyli ciąg dalszy Deamona i Katy

Cześć :)

Ostatnio pisałam o "Obsydianie" którego dobrze wspominam, dlatego też dałam szansę całej serii i dziś wracam z "Onyksem". Czy mi się podobał?  Zaraz się dowiecie.

Jak zapewne każdy się domyśla, "Onyks" jest kontynuacja pierwszej części serii. W książce jednak jest.zdecydowanie więcej akcji pobocznej niż deklaracji miłosnych głównych bohaterów. Pojawiają się tajemnice i nowe postaci. Intrygi wychodzą na jaw a akcja cały czas toczy się wokół odzyskania zaginionego i uznanego za martwego brata Dee i Deamona, Dawsona.


Ogólnie, jest dobrze. Nie znudziła mnie ale też nie zaskoczyła niczym. Autorka miała bardzo fajny pomysł z tymi kamieniami i mądrze wplotła je do całej historii. Nadal uważam że jest to książka niewymagająca i lekka. Czasami wręcz boleśnie oczywista, ale szukając rozrywki, nie mogę powiedzieć ze jej nie dostałam.


"Onyks" nie odstaje od "Obsydiana". Wydarzenia są spójne i jasno wytłumaczone. W tej części dostajemy więcej akcji niż w poprzedniej co ma bardzo pozytywny wpływ na czytelnika.


 Polecam wam się z nią zapoznać jak i z całą seria. Mam nadzieję że w najbliższym czasie uda mi się przeczytać dwie pozostałe książki :)
"Onyks" 7/10
-M

wtorek, 25 sierpnia 2015

"Obsydian" Jennifer L. Armentrout czyli historia z innej planety.

Cześć! 


Jakiś czas temu cała blogosfera czytała książkę z gatunku Paranormal Romance (a przynajmniej ja bym ją do tego zaliczyła). Jako że w przeszłości sama zaczynałam od takich książek (Zmierzch i tak dalej) postanowiłam dać jej szansę i przekonać się o co tyle krzyku. 

"Obsydian" opowiada historię Katy, dziewczyny, która ze słonecznej Florydy przeprowadza się do małego miasteczka oraz jej pięknych idealnych sąsiadów z naprzeciwka z którymi jest coś mocno nie tak. Dziewczyna zaczyna przyjaźnić się z Dee a z czasem zostaję "zmuszona" do spędzania czasu z jej bratem bliźniakiem Daemonem. Jak się okazuję, Katy widzi więcej niż chcieliby jej pokazać i koniec końców dowiaduje się na czym polega ich mroczna tajemnica. Jednakże teraz, grozi jej niebezpieczeństwo. Czy uda się ją ochronić? 

Relacja Katy i Daemona polega na pragnieniu i nienawiści; tak naprawdę żadne z nich nie zachowuję się normalnie. W jednej chwili wyznają sobie uczucia a w drugiej wykrzykują, że się nienawidzą. No cóż, można i tak. 

Ogólnie jestem w szoku, że książka, mimo swojej szablonowości podobała mi się. Czytając ja czułam się znów jak mała dziewczynka, która dopiero co odkrywa świat książek i jest w 7 niebie.  Serio. Poczułam się tak, jakbym została przeniesiona w czasie do podstawówki, gdy "Zmierzch" wchodził w obieg i wszyscy byli zakochani w Edwardzie i Belli. 

Fakt, nie jest to lektura górnolotna, ale też nie jest słaba. Ci z was co myślą (tak jak ja na początku), że będzie to słaba książka powinni sie z nia zapoznać: autorka miała pomysł na całą historię i widać, że ta miłość głównych bohaterów jest wątkiem pobocznym a nie głównym, co jest dużym plusem. Wiadomo, historia tak naprawdę jest najważniejsza a tutaj jest całkiem niezła i dość ciekawa. 

"Obsydian" jest książką lekką, czyta się bardzo przyjemnie i szybko mimo, że człowiek ma wrażenie, że czytał juz kiedyś coś podobnego. Gdybym chciała, mogłabym zarzucić książce wiele: szablonowość, mojego ulubionego "odgrzewanego kotleta" i dość przewidywalne prowadzenie akcji. A no i to, że Daemon pojawiał się wszędzie..! Zawsze gdy ona otwierała drzwi, tam stał on! 
Koniec końców jednak nie przeszkadzało mi to bardzo. Całkiem dobrze się bawiłam, historia mnie zaciekawiła i chętnie sięgnę po następną cześć. 

Jestem trochę za stara już na takie książki, ale co tam. Polecam Wam!

"Obsydian" 7/10
-M