"Duma i uprzedzenie" jest jedną z moich ulubionych powieści Jane Austen, mimo, że nie mam duszy romantyka i nigdy nie miałam. Zawsze lubiłam oglądać liczne ekranizację, dlatego film o twórczość Pani Austen z chęcią dorwałam i obejrzałam.. czy się rozczarowałam?
Film opowiada o Jane, dziewczynie, która szaleje za Panem Darcy: cały jej pokój jest wypełniony jego zdjęciami, imieniem i innymi przedmiotami rodem z XIX Anglii. Pewnego dnia postanawia jechać do Austenland: wydaję wszystkie swoje oszczędności by znaleźć się w wilii jak ze snu, otoczona aktorami, którzy udają, że zakochują się w kobietach, które przyjeżdżają do Austenland. Dziewczyna poszukując swojego Pana Darcy'iego znajduję aktorów i nie wie w co wierzyć. Jednak poznaje kogoś.. lecz nie wie czy jest to prawdziwe czy ze scenariusza.
Z góry mogę powiedzieć, że mnie film ogromnie rozczarował.
Na pewno drzemał w nim potencjał.. historia jednak była nudnawa.. gra aktorska też pozostawia wiele do życzenia.. Taki oklepany, nudnawy i przewidywalny do granic możliwości.
Nie potrafię ocenić czy jest warto obejrzenia czy nie. Każdy z nas musi zrobić to wedle swojego gustu. Ja natomiast, nie polecam go.
Reasumując: "Austenland" jest komedią romantyczną o fabule rodem z powieści Jane Austen. Jednakże mimo to, klimat jest bardzo sztuczny i nie ogląda się go przyjemnie. Wręcz przeciwnie: to wszystko przytłacza. Historia nie była zła: była poprawna. Ale to za mało, by uznać go za dobry :)
"Austenland" 4/10
-M



















