Stronq główna

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czekolada. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czekolada. Pokaż wszystkie posty

piątek, 8 stycznia 2016

Film: "Czekolada" czyli mnóstwo słodyczy i Johny Depp!

Znam przypadki osób, które nie lubią czekolady. Jest to dla mnie niezrozumiałe i bardzo, ale to bardzo dziwne. Osobiście uwielbiam gorzką czekoladę, przede wszystkim 80% z Linda (jest droga ale warta tych pieniędzy) Dzisiejszy film aż przesycony jest słodkościami różnej maści: nie sposób nie mieć ochoty na czekoladę po seansie! 


Poznajemy matkę i córkę, które w czerwonych płaszczach, popychane przez wiatr, przybywają do małego, bardzo religijnego miasteczka. Vianne jest młodą kobietą, która przejęła tradycję po swoich przodkach i zaczęła wraz z córką podróżować po świecie i zapoznawać ludzi z właściwościami, zarówno leczniczymi jak i przyjemnościowymi, gorącej czekolady oraz kakao. Kobieta jednak nie jest wierząca, przez co naraża się burmistrzowi, który rozpowiadać zaczyna plotki o jej złym prowadzeniu. Kobieta jednak nie ugina się i prowadzi sklep z czekoladą, przekonując do siebie coraz więcej ludzi. W pewnym momencie poznaję wędrowców, którzy przypłynęli do protu miasteczka: zaprzyjaźnia się z Rouxem i jego całą rodziną mieszkającą na łodzi.  Zaczyna łączyć ich coś więcej, lecz każde z nich ma duszę wędrowca, który nie zostaje długo w jednym miejscu. Jak to się skończy? Tego musicie dowiedzieć się sami :) 

"Czekolada" to niesamowicie dobry, ciepły, lekki i zarazem głęboki film. Przedstawia nam on życie ludzi z małych miasteczek i pokazuję w jaki sposób myślą o indywidualnych jednostkach i jak ciężko jest im się pogodzić z ich innością. 

Vianne nie poddała się, pozostała sobą i do końca robiła wszystko, by mieszkańcy przestali ją postrzegać jako pomiot szatana, za którego uważał ją burmistrz. Kobiecie udało się odmienić staroświeckie myślenie mieszkańców i udowodniła, że to, że nie chodzi do kościoła, nie znaczy że jest gorsza od nich. 

Na pochwałę także zasługuje niesamowicie smaczny i subtelny wątek miłosny między Vianne i Rouxem. Tych dwoje połączyło coś specjalnego, lecz nie zostało wiele pokazane: jeden pocałunek, trzymanie za ręce czy naprawianie drzwi: w ten sposób dowiadujemy się, co naprawdę do siebie czują. Nie jest to przesłodzone i ogląda się bardzo przyjemnie. 

Reasumując: "Czekolada" jest filmem przepełnionym słodkościami, pralinkami i gorącą czekoladą z chilli. Oprócz tego mamy w nim wiele wartości jak przynależność, wspólnota, religijność i indywidualizm. Jedno bardzo ważne, co przekazuję nam ten film: nie ważne czy jesteś inny czy nie, po prostu bądź sobą. Nie zaliczyłam bym go do komedii romantycznej, ale zdecydowanie wpleciony został delikatny wątek miłosny. Film trwa ponad 2 godziny lecz przez ten czas nie jest ani trochę nudny. Zakończenie jest także istotne: pozostawia widza z szerokim uśmiechem na twarzy i sprawiając, że całość na długo zapada w pamięć. POLECAM! 

"Czekolada" 10/10
-M