Stronq główna

czwartek, 9 lipca 2015

"Naznaczony 3": medium, duchy i demony, czyli to co lubię najbardziej!

Cześć!


Tajemnicą nie jest, że bardzo lubię horrory: czytuję z zaciekawienie Kinga i czasem wybiorę się do kina na co ambitniejszą propozycję kina grozy. 

Moja przygoda z "Naznaczonym" zaczęła się jakiś czas temu. Pamiętam jak bardzo podobała mi się pierwsza część (drugiej kompletnie nie pamietam..), dlatego gdy dowiedziałam się, że będzie CZAPTER 3, wiedziałam, że idę na to do kina. 

Tym razem historia opowiada o innej rodzinie: pewnego dnia do Elise przychodzi młoda dziewczyna, Quinn, która prosi by kobieta skontaktowała się z jej zmarła matką. Dziewczyna mówi, że czasami ma wrażenie, że jej matka jest z nią. Kobieta niestety nie jest w stanie jej pomóc, lecz po pewnym czasie, przezwycięża swoje demony i pomaga dziewczynie w walce z siłami ciemności. 

Nie będę kłamać: były momenty na których zakrywałam oczy dłonią i nie patrzyłam, bo byłam pewna że za moment coś wyskoczy i zacznie się zabawa. Film był niesamowicie klimatyczny. Napięcie budowane stopniowo tylko zachęcało i wkręcało widza jeszcze bardziej w historię. Najgorsze były momenty, gdy muzyka zaczyna robić się mroczna i na swój sposób cięższa, a główny bohater zaczynał iść ciemnym korytarzem.. Nie ma bata.. wiesz że coś się stanie. 
Jedyne moje zastrzeżenie: koniec filmu był dość banalny. Nie chce wam zdradzić jak sie skończyło, chociaż myślę, że można się domyśleć, ale mimo to zostawiło to pewnien niedosyt, ale także obietnicę kolejnej części. 

"Naznaczony 3" 8/10
-M 

środa, 8 lipca 2015

"Kasacja" Remigiusz Mróz

Witajcie!

Poznajcie Joanne Chyłkę, wyjątkową panią prawnik z dość nietypowymi metodami pracy i wysławiania się oraz aplikanta, który wpada pod jej skrzydła, Kordiana Oryńskiego (Zordona) Para ta dostaję skomplikowaną sprawę: syn biznesmena zostaje oskarżony o morderstwo z wyjątkowym (powiedziałabym, że nawet bardzo wyjątkowym) okrucieństwem. Niestety, nie mogąc od niego wyciagnąc słowa wyjasnienia, Chyłka wraz z Oryńskim starają się o uniewinnienie ich klienta. Czy im się to uda? Czy rzeczywiście Langer jest niewinny? Musicie przeczytać by się dowiedzieć. 

O talencie Pana Mroza wspominać chyba nie muszę. Po "Wieży Milczenia" wiedziałam, że to tylko kwestia czasu aż sięgnę po kolejną, równie wciągającą książkę spod skrzydła, teraz już, doktora prawa (to by tłumaczyło ilość prawniczych sformułowań w "Kasacji") 
I nie zawiodłam się. 

Od pierwszych stron "Kasacja" przypadła mi do gustu: totalnie wciągnęłam się w prawniczy, dość skomplikowany świat, i mimo, że czasami gubiłam się w kodeksach karnych i wyjaśnieniach (nigdy nie rozumiałam prawa...) autor starał się wytłumaczyć to dość łopatologicznie. 
Udało mu się. 
Wszystko było naprawdę klarownie napisane, wytłumaczone tak, że nawet ktoś zupełnie zielony, (jak ja) zrozumiał na czym polega kasacja. Wielkie brawa również należą mu się za wykreowanie tak niesamowitych bohaterów: Chyłka od początku wzbudziła we mnie sympatię zmieszaną z zazdrością. Chciałabym być tak pewna siebie jak ona. A Kordian? Co tu dużo mówić: jest bohaterem któremu tak naprawdę nie brakowało niczego. Czasami chcemy dodać lub ująć coś od bohatera ksiażkowego. W tym przypadku, ani w Chyłce, ani Kordianie ani nawet Kormaku (speca od internetu) nie zmieniłabym niczego. Idealnie pasują do tej książki i dodają jej smaku, klimatu i po prostu są świetnie napisani. 

Prawie 500 stron zajeło mi ok. 2 dni. Dawno nie czytałam tak dobrego, wciągającego kryminału, który przy okazji bawi, cieszy i zastanawia. POLECAM!

"Kasacja" 10/10 
-M
 

 

wtorek, 7 lipca 2015

Dlaczego Polacy nie czytają książek?


Cześć!

Jeszcze nigdy nie robiłam postu typu "pogadanka" ale czuję wewnętrzną potrzebę poruszenia tego tematu. Oczywiście wszystko zamieszczone poniżej będzie subiektywną opinią bazującą na moich obserwacjach, przekonaniach i statystykach podawanych na stronach internetowych.


Czytanie dzieciom: 

 

Być może to tylko wrażenie, ale coraz częściej rodzice, zamiast wziąć jedną z miliona napisanych bajek dla dzieci i poświęcić 15 minut wieczorem na czytanie swojemu maluchowi, wolą włączyć mu telewizor i od małego robić "papkę" z mózgu. Nie zrozumcie mnie źle, nie twierdze, że telewizja jest zła, ale nie oszukujmy się, książki czytane dzieciom powodują, że ich wyobraźnia zaczyna działać słuchając historii a nie widząc wszystko na ekranie.  
Dlatego drogi rodzicu, jeśli to czytasz, proszę cię, dla dobra swojego dziecka, CZYTAJ MU BAJKI! 

Czytanie jest nudne: 

 

Wielokrotnie spotykałam się z opinią, jakże wyedukowanych osób, iż nie czytają dlatego, że książki są nudne i ciągną się jak flaki z oleje. Nie wiem co oni czytali, albo raczej czego nie czytali, ale kompletnie się z tym nie zgadzam. Jasne, bywają też i słabe książki, rzeczywiście nudnawe, ale nikt nie każę Wam ich czytać. Ważne jest to, by każdy z nas dobrał sobie gatunek, który najbardziej mu odpowiada: dla jednych są to romanse, dla innych kryminały a jeszcze dla innych science-fiction. To zupełnie to samo co ulubione danie: jedni wolą hot-dogi, inni hamburgery a jeszcze inni jedzą tylko sałatki, bo są wegetarianami. 

Książki mają być przede wszystkim zabawą, przygodą a nie męczarnia!


Książki są za wolne: wolę filmy:

 

Tego już zupełnie nie rozumiem: Jak książka może być wolna? Okej, są takie, w których stosunkowo mało się dzieje, ale nie oszukujmy się, żaden film nie wprowadzi nas głębiej w swój świat niż książka: czytając przekraczamy tak jakby bramę do innej, wymyślonej przez autora rzeczywistości i przez określony czas w niej tkwimy. Z filmami tak do końca nie jest. Jako fanka wszelkiego kina wiem, że zupełnie inne odczucia towarzysza mi przy oglądaniu filmu niż przy czytaniu książki. Tego się nie porównuje. To jak herbata i kawa! 


 NIE MAM CZASU NA CZYTANIE!:  



Wymówka 58% Polaków, którzy w 2014 roku nie przeczytali ANI JEDNEJ książki. 
Wierzcie lub nie, wiem co to zmęczenie i wiem co to brak czasu. Ale nie wierze, że przez 365 dni w roku, 12 miesięcy i tysiące godzin, te 58% nie było w stanie przeczytać jednej, mającej zaledwie 400 stron książki. Przecież to zajęłoby maksymalnie 4-5 dni. Czy to rzeczywiście prawda? Wątpię. Wszystko zaczyna się od chęci i na chęci kończy. Jeśli nie chcemy, nie będziemy czytać nawet jeśli będziemy mieć miesiąc wolnego i zepsuty komputer wraz z awarią internetu. 


Co dają nam książki?: 

 

  • rozwijają nasza wyobraźnię
  • pomagają w nauce poprawności językowej
  • poszerzają baaaardzo słownictwo
  • często uczą rzeczy, z pozoru nieprzydatnych, ale kto wie.. życie to niespodzianka
  • pozwalaja przezyć niesamowita przygodę 
  • dają nam niesamowitą możliwość stania się kimś innym: piękną kobietą, mordercą, policjantem, drzewem.. wszystkim.. 
  • pokazują świat
  • uczą wartości (przede wszystkim bajki dla dzieci!) 
  • pomagą w trudnych chwilach: indywidualność nie jest zła 
  • są rozrywką 
  • redukują stres

 

Jakie są minusy czytania?: 

 

  • bywają drogie (35 zł za książkę to dość sporo)
  • potrzeba czasu by je przeczytać 
  • od długiego czytania mogą rozboleć oczy lub ciało



Jak widzicie, plusów jest nieskończoność, podczas gdy minusy tak naprawdę to nic nieznaczące kropelki deszczu, wpadające do oceanu. 
 

Smutne statystyki jeszcze bardziej załamują, gdy czytamy, iż zaledwie 11% przeczytało w ciągu roku więcej niż 7 książek, co daję nam w sumie 42% polaków którzy przeczytali cokolwiek.. Patrząc na statystyki innych krajów jak USA (75%) Holandia (86%) czy Szwecja (90%) wypadamy naprawdę kiepsko.. 

Konkluzja: Czytajcie, polecajcie czytanie i zachęcajmy do tego wszystkich, bez względu na wiek. Emeryci, dzieci, studenci i osoby w wieku szkolnym czy pracujący dorośli, nie ważne kim jesteście, polecam Wam zacząć tą cudowną przygodę jaką są książki. Gwarantuję Wam, raz dacie się ponieść i wciągnać i nie wyjdziecie długo z tego małego, literackiego świata! 

 A Wam, drodzy czytelnicy, ile udało się przeczytać książek a ile jeszcze macie w planach? Piszcie!

niedziela, 5 lipca 2015

TOP 15 filmów, które musisz obejrzeć choć raz w życiu #4

Witajcie!


Mamy nowy miesiąc co oznacza nowe TOP 15 filmów do obejrzenia dla Was :)  Jeśli macie jakieś sugestie, opinie czy pytanie: piszcie w komentarzach :) 


 
1. Nie opuszczaj mnie (2010)

"Kathy, Ruth i Tommy to przyjaciele, którzy dorastali w angielskiej szkole z internatem nazywanej Hailsham. Po latach ich drogi splatają się ponownie."

Film jest inny. Nie znajduję lepsze słowa by go określić. Opis absolutnie nie oddaje klimatu i emocji jakie towarzyszą widzowi podczas seansu. Polecam, jeśli lubicie klimaty lekko futurystyczne. 







2. Ciekawy przypadek Benjamina Buttona (2008) 

"Historia Benjamina Buttona, który zamiast starzeć się - młodniał."

Klasyka. Jeśli lubicie Brada Pitta, film jest totalnie dla was: nawet jeśli go nie lubicie, myślę, że warto się przemęczyć i obejrzeć. Film opowiada naprawdę ciekawą historię i mimo dość długiego czasu (ponad 2h) nie nudzi i nie dłuży się. Polecam!







3. Kronika Opętania (2012) 

"Em kupuje na wyprzedaży antyczną skrzynkę, która ma na nią niepokojący wpływ. Wkrótce okazuje się, że dziewczynka jest opętana przez dybuka, złośliwego ducha zmarłej osoby."

Trzymający w napięciu horror z polskim (!!) duchem w tle. Mnie mocno zaciekawił. No i zakończenie.. Jeśli lubicie takie klimaty, must watch! 







4. Opętanie Michaela Kinga (2014) 

"Po śmierci żony Michael postanawia nakręcić film, udowadniając, że religia, spirytyzm czy zjawiska paranormalne to nic więcej jak mit."

Film nakręcony jest jako paradokument, swoja drogą, jeden z lepszych jakie oglądałam (mimo krytycznych opinii innych ludzi) W tej kwestii, wiadomo, zależy co się komu podoba: mi się podobał i polecam Wam się z nim zapoznać. 
5. Ilu miałaś facetów? (2011) 


"Ally przeżywa kryzys - straciła pracę i jest samotna. Postanawia przy pomocy sąsiada odnaleźć wszystkich byłych chłopaków, by upewnić się, że dobrze zrobiła zostawiając ich."

Przyjemna, przewidywalna komedia romantyczna na wieczór, by polepszyć nastrój. 
6. Heartbreaker: Licencja na uwodzenie (2010) 

"Zawodowy uwodziciel Alex zostaje wynajęty, aby zapobiec ślubowi angielskiego milionera z francuską dziewczyną. "
Kolejna komedii romantyczna: śmieszna, prosta i przewidywalna, ale mimo to przyjemna i warta obejrzenia. Cóż więcej powiedzieć? 








7. Project X (2012) 

"Szalona impreza urodzinowa nastolatków widziana z perspektywy cyfrowych kamer."

Bardziej polecam go jako przestrogę, hah :) Pamiętajcie, jak robicie imprezę, nie zapraszajcie całej szkoły, liczącej ponad 1000 uczniów.. 
+ oczywiście fajny film, żeby obejrzeć ze znajomymi i pośmiać się. Lekki i głupkowaty, ale mimo to, zapada w pamięć.






 8. Nasza niania jest agentem (2010) 

"Opowiedziana z wielkim rozmachem, pełna nieoczekiwanych zwrotów akcji komedia sensacyjna z szalonym Jackie Chanem to doskonała rozrywka dla całej rodziny."

Idealna dla fanów Jackiego! (ps. uwielbiam go) Lekka, świetna komedia sensacyjna dla całej rodziny albo na samotny wieczór. Polecam! 







 9. Turniej (2009) 

"Małe miasteczko staje się co siedem lat areną turnieju, w którym udział biorą najlepsi zawodowi zabójcy."

Krwawy, psychopatyczny i odrobinę obrzydliwy, ale takie bywa kino akcji.  Osobiście uważam, że jest całkiem dobry i jeśli ktoś lubi czasem obejrzeć coś mocniejszego, bez wahania poleciłam bym "Turniej". Nie nudzi i nie dłuży się!







 10. Dyktator (2012) 

"Historia dyktatora Aladeena, który podczas wizyty w Ameryce na własnej skórze doświadczy, co znaczy demokracja."
 
Dawno się tak nie śmiałam jak podczas ogladania "Dyktatora". Tak jak Borat i reszta była dość kiepska, tak tym razem im się udało! Polecam! 








 11. Nędznicy (2012) 

"Adaptacja musicalu na podstawie powieści Victora Hugo. Były więzień, Jean Valjean, dzięki pomocy biskupa zdobywa pozycję i zaczyna pomagać biednym, podczas gdy prześladuje go inspektor Javert."

Film naprawdę, naprawdę, dobry. Wiem, że wiele ludzi narzekało, że to musical, ale zaufajcie mi. Warto. !!!
12. Dom nad jeziorem (2006) 

"Kate i Alex odkrywają, że mieszkają w tym samym domu nad jeziorem, ale dzieli ich różnica dwóch lat. Komunikują się ze sobą za pomocą magicznej skrzynki pocztowej."

Niby o miłości a mimo to mało oklepany i dość innowacyjny. Podobało mi się przedstawienie całego świata: tajemnica, skrzynka, listy.. Polecam :D 
 







13. Duże dzieci (2010) 

"Piątka przyjaciół z dzieciństwa spędza razem ze swoimi rodzinami weekend w domku nad jeziorkiem. Podczas pobytu wracają do dawnych wspomnień i pokazują pociechom, jak się kiedyś bawiono."

Uwielbiam filmy z Adamem Sandlerem, dlatego też musiałam go obejrzeć. Mi się podobał. Taka a prosta komedia. 







14. Dom w głębi lasu (2012)

"Grupa hałaśliwych przyjaciół zostaje ściągnięta przez dwóch bogatych biznesmenów do zacisznego domku w lesie. Otoczenie jest pełne niebezpiecznych pułapek."

Klimatyczny, bez pomarańczowej krwi na każdej ścianie. Przyjemny na tyle, na ile horror może być przyjemny :)







  
15. Kocha, lubi, szanuje (2011) 

"Idealne życie Cala Weavera rozpada się, gdy dowiaduje się, że żona go zdradza. Po kilkudziesięciu latach znowu umawia się na randki. Pomaga mu w tym młody Jacob."

Kolejna przyjemna (bo inaczej ciężko to określić) komedia romantyczna, idealna na wieczór z ukochanym lub też do obejrzenia w samotności. Nie jest wymagająca od widza: akcja szybko się zmienia, jest dynamicznie, romantycznie ale nie do przesady. + Ryan Gosling- więcej nie trzeba dodawać. 
A wy co oglądaliście?

"W każdym człowieku tkwi drugi, obcy mu człowiek"- Zbiór 5 opowiadań: "Czarna, bezgwiezdna noc" Stephen King

Cześć! 
 
Stephena Kinga przedstawiać nie trzeba. Wszyscy, mniej lub więcej wiedzą coś o nim: mistrz horrorów, pisarz, Amerykanin. Tajemnicą też nie jest moja sympatia do tego autora. Wielokrotnie słyszę pytanie: "Dlaczego Ci się to podoba? Przecież to obleśne/straszne/ mroczne?" Moim zdaniem odpowiedź jest prosta: wykreowany świat + świetni, rzeczywiści bohaterowie + klimat = książka idealna. Nie będę także ukrywać, że uwielbiam intrygi, morderstwa, zagadki a ostatnio także dreszcz i ciarki na plecach. To wszystko jest mi w stanie zafundować King:i tym razem mnie nie zawiódł.

"Czarna bezgwiezdna noc" jest zbiorem 5 opowiadań (w niektórych wydaniach podobno są 4 opowiadania..) 
 
 

  • 1922: historia, spowiedź mężczyzny, który wraz ze swoim synem dopuścili się strasznego czynu, na zawsze wpływającego na ich życie, decyzje i śmierć. 
  • Wielki Kierowca: historia, zdecydowanie jedna z moich ulubionych opowiada nam o kobiecie, autorce popularnych książek kryminalnych, która będąc w złym miejscu o złym czasie staję się ofiarą gwałciciela. Kobieta stara się rozwiązać zagadkę i ukarać swojego oprawcę. Jak się jednak okazuje, nie tylko on był winny.
  • Dobry interes: najkrótsze opowiadanie z całej książki. Poznajemy umierającego na raka mężczyznę, który zawiera "Dobry interes"
  • Dobre Małżeństwo: drugie, według mnie najlepsze opowiadanie z całego zbioru. Opowiada historię kobiety, która odkrywa, po 27 latach małżeństwa, że jej mąż jest seryjnym zabójcą. To z czym musi się zmierzyć, jakie decyzje podjąć.. Musicie to przeczytać
  • Pod Psem: podobno dodatkowe opowiadanie, którego nie ma w innych wydaniach. Mi, podobało się średnio, ale nie było złe. Historia jest prosta: mężczyzna snuję opowieść o codzienności, wraz ze swoją żona, która "źle się czuję"
 
Nie ma żadnych wątpliwości, że historie wszystkie opowiadają przede wszystkim o mrocznej stronie ludzkiego umysłu. Widzimy z pozoru zwyczajnych ludzi ,którzy albo są mordercami, albo gwałcicielami albo zabijają dla dobra ogółu i spokoju własnej duszy.  
Czy tak można? Czy my byśmy tak postąpili?  
Tego powiedzieć nie możemy. Jedno jest pewne: opowiadania te są definitywnie warte przeczytania, chociażby dlatego, by zobaczyć i postarać się zrozumieć, co być może dzieję się w tej chwili, gdy kończysz czytać te słowa. Z drugiej strony, widzimy tez stronę psychologiczną ludzi: do czego jesteśmy w stanie się posunąć by osiągnąć szeroko rozumiany sukces? 

Polecam wszystkim fanom Kinga, mimo, iż nie jest to typowy King. Nie ma tutaj wiele strasznych rzeczy, chociaż bywają (pierwsze opowiadanie= typowy king pełną parą, dalej już średnio) 
Ogólnie, świetnie się czyta, daje do myślenia i pozostawia czytelnika z głową pełna pytań. 
Przeczytajcie. Warto. !
 
"Czarna bezgwiezdna noc" 9/10 
-M 

czwartek, 2 lipca 2015

" (...) Miłość wymaga poświęcenia" czyli film: "Najdłuższa podróż"

Cześć!

Ujeżdżaliście kiedyś byka? Nie? Ja też nie, ale dla Luke'a Collinsa to codzienność. Chłopak stara się być w tym najlepszy, mimo, iż naraża swoje życie i zdrowie. Na jednym z takich "rodeo" spotyka dziewczynę, Sophie. Zakochują się w sobie. Pewnego razu, gdy wracają drogą , zauważają coś, co na zawsze odmieni ich i sprawi, że spojrzą na świat i samych siebie z zupełnie innej perspektywy. 

Jak powszechnie wiadomo Nicholas Sparks piszę cudowne i klimatyczne książki o miłości. Wszyscy chyba kojarzą sławny "Pamiętnik" i "Ostatnią piosenkę". Nie oszukujmy się: chcąc nie chcąc kazdy z nas choć raz w życiu miał styczność z pisarzem i jego twórczością. 

Podchodziłam sceptycznie do "Najdłuższej podróży" z prostej przyczyny: nie jestem wielbicielką romansów. Zazwyczaj (pewnie już to wiecie) nudzą mnie. Tutaj jednak zupełnie zmieniłam zdanie: z reguły prosta historia, ale kim byłby Sparks gdyby tego nie skomplikował? I tak powstaję nam cudowna, dwu wątkowa opowieść o dwóch, różnych choć bardzo podobnych parach. Jedna toczy się w teraźnieszości a druga to tylko retrospekcje. 
Aktorzy wykonali świetną robotę: główny bohater (przystojny nie powiem) przekonał mnie do siebie. Uwierzyłabym mu we wszystko, a nie jestem łatwowierna. Duże brawa należą się także reżyserowi i scenarzyście: nie zrobili z tego filmu typowej historii o miłości. Był to film niezwykle wyważony: wszystko miało swoje uzasadnienie i było smaczne. Naprawdę SMACZNE. 
Zakończenie, mimo, iż  przewidywalne, było także idealnym zwieńczeniem "Najdłuższej podróży". Ilość mądrości życiowych jakie ukazuje ten film jest wprost niesamowita. Myślę, że obecnie jest to zdecydowanie mój nr. 1 jeśli chodzi o melodramaty i twórczość (ekranizację) Pana Sparksa. 
Pozostaje Wam tylko zamknąć tę stronę, wpisać w google "Najdłuższa podróż" i dać się zabrać na bardzo przyjemną, ciepłą podróż w stylu country! 

"Najdłuższa podróż" 10/10
-M

środa, 1 lipca 2015

"Chłopak z sąsiedztwa" czyli jak jeden błąd może zaważyć na naszej przyszłości?

Cześć! 

Czasami zadarza się nam, że mamy obsesje na jakimś/czyimś punkcie. Czy to gwiazda, aktor, aktorka czy rzecz materialna. Zazwyczaj jednak jest to dość niegroźne i normalne: nie oszukujmy się.. chociażby fanki One Direction czy Justina Biebera (za moich czasów dziewczynki robiły sobie ołtarzyki Justina! JA NIE!!) 

"Chłopak z sąsiedztwa" opowiada historię matki (Jennifer Lopez) i przyjaciela swojego syna, który dopiero co przyjechał do miasta, pomagać swojemu schorowanemu wujkowi. Chłopak, przystojny, dobrze zbudowany intryguję ją do tego stopnia, że pozwala sobie na chwilę zapomnienia, co w rezutacie przynosi jej zgubę. 
Chłopak okazuje się być psychopatą. 



Film mnie nie zawiódł, ale też nie zaskoczył. Jeśli chodzi o fabułę to przyznaję, była dość przewidywalna, ale tak naprawdę przyjemnie się oglądało, wiec po co mam się tego czepiać? A wiem, że zawsze się o to czepiam! Gra aktorska nie powala z prostej przyczyny: jest to film ,którzy przede wszystkim ma zająć nas w wolnym czasie, a nie sprawić, że będziemy się zastanawiać nad milionami egzystencjalnych pytań. 
Widzimy chłopaka, z pozoru normalnego, ale po bliższym poznaniu, w jego oczach błyszczy prawdziwy szaleniec. Za to film (i aktor) ma plus.  
 Myślę, że jeśli nie macie co oglądać w wolnym czasie, ten film będzie idealną "zapchajdziurą".


"Chłopak z sąsiedztwa" 6/10
-M