Stronq główna

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą akcja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą akcja. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 8 czerwca 2015

Może napad na bank? Film "Miasto złodziei"

Cześć!

Doug razem z kolegami tworzą gang, który w maskach napada na banki i je okrada. Jednego razu jeden z mężczyzn zabiera młodą kobiete jako zakładniczkę, która przez przypadek zauważyła coś, czego nie powinna. Złodzieje wypuszczają ją wolno zastraszając tylko, że ma nic nie mówić policji. Traf chce, że dziewczyna zaczyna zakochiwiać się a Dougu, nie majac pojęcia, kim jest i czym się zajmuje. 

"Miasto złodziei" jest filmem wyreżyserowanym przez Bena Afflecka, który także odgrywa w nim jedną z głównych ról (Doug)
Akcja jest bardzo szybka i dobrze wyjaśniona. Wszystko kręci się wokół kryminalnych, dobrze dogranych wątków, które nadają całości tajemniczości i klimatu. Musze przyznać, że znalazłam go przez przypadek, kiedy szukałam jakiegoś dobrego filmu do obejrzenie na wieczór. Lubię kino akcji więc pomyślałam, że będzie miła odskocznią. Film okazał się być naprawde bardzo przyjemny i pomimo zmeczenia ogladało mi sie go naprawdę dobrze. 

Reasumując: "Miasto złodziei" opowiada historię z jednej strony przerwidywalną i logiczną, ale z drugiej strony nie. Bardzo podobało mi sie prowadzenie watków i realizm, którego zdecydowanie brakuje w większości filmów akcji. Ben Affleck sprawdził się świetnie: jako aktor i reżyser wykonał kawał dobrej roboty, utrzymujac film cały czas w klimacie kryminału a na dodatek zapewniajac widzowi świetne, nieprzewidywalne zakończenie, idealnie dopasowane do całej produkcji!

"Miasto złodziei" 9/10
-M

poniedziałek, 20 kwietnia 2015

"Ukąszenie Pająka" czyli co bym robiła w alternatywnej rzeczywistości!!

Cześć, cześć!

Tym razem zapraszam na recenzję ksiażki dość brutalnej, okrutnej i bezpośredniej pt. "Ukąszenie Pająka" 

Historia opowiada o życiu Gin, która jak dowidujemy sie już na samym początku jest mordercą. W ksiące występuje takze wątek paranormalny, aczkolwiek jest on dość subtelnie wpleciony w całą powieść. 
Przyznam szczerze, że książkę czytałam naprawdę dawno temu, ale teraz znów sobie o niej przypomniałam i postanowiłam bezwłocznie Wam ją polecić. 
Jestem osobą, która uwielbia czytac opisy morderstw, dochodzeń: z regułu uwielbiam kryminalne wątki a brutalność nie poraża mnie a nawet chyba trochę zachęca. W "Ukąszeniu Pająka" mamy to wszystko czego czytelnik może sobie zamarzyć: naprawde szybką akcję, wątek miłosny (tak jakby..), wątki nadprzyrodzone jak już wcześniej wspomniałam. Czyta się ją niesamowicie szybko, łatwo i przyjemnie: nie jest nudna i co najważniejsze, nie jest także obleśna. Wielkokrotnie spotykałam sie z ludzmi, którzy dziwili się, że tego typu książki, nawet zawierające opisy precyzyjnego podcięcia gardła drugiemu człowiekowi są niesmaczne. ABSOLUTNIE NIE. Przestańmy wierzyć stereotypom: tutaj wszystko jest opisane jako sztuka. Sztuka zabijania. 

I wiem. Nie jest to temat, który jest odpowiedni dla wszystkich: nie każdy się w tym odnajdzie i nie każdy bedzie się czuł okej czytając jak kobieta morduje innych ludzi. Rozumiem to, ale wierzcie mi, ta ksiazka jest czymś wiecej niz krwawym opisem jadki jaką tam urządza. Opowiada ona przede wszystkim bardzo złożoną historię, którą czytelnik pochłania z kartki na kartę i pragnie wiecej. 

Reasumując: Nie znam wiecej słów by przekonać was, że warto zapoznać się z tą historią chociażby dla samej bohaterki, Gin. W aletrnatywnym świecie chciałabym być tak silna i okrutna jak ona, bo może wtedy życie wydawałoby sie być łatwiejsze? Kto wie... 
Każdy choć raz chciałby być kimś zupełnie innym. Ja chciałabym byc Gin na dzień lub dwa. Jeśli przeczytacie "Ukąszenie Pająka" prawdopodobnie zrozumiecie dlaczego. 

Polecam! 

"Ukąszenie Pająka" 9/10
-M

poniedziałek, 13 kwietnia 2015

Film "Focus"- kradzież jako sztuka?!?!

Witajcie!

Dzisiaj chciałam krótko ale treściwie opowiedzieć Wam o filmie "Focus", który miałam przyjemność (serio..!) obejrzeć wczoraj wieczorem. 

Szczerze mówiąc, zachęcił mnie sam fakt, że gra tam Will Smith. Nie powiem, nie jestem jego WIELKĄ fanką, ale uważam, że mądrze dobiera filmy w jakich chce zagrać. I tutaj także wybrał mądrze. 


Film zaczyna się dość niewinnie, poznajemy Nickiego (Will Smith) który przez czysty przypadek poznaje Jess (Margot Robbie). Jak sie potem okazuje, dziewczyna wraz z kolegą chcą okraść Nickiego, ale niestety im się nie udaję, a ten mówi im gdzie popełnili błędy i nazywa amatorami. Tak zaczyna sie historia naszych głównych bohaterów. Nicky jest profesjonalnym oszustem i złodziejem, chociaż mam wrażenie, że określenie "złodziej" jest w tym przypadku obrazliwe. 

Jess bardzo chce by Nicky nauczył ja wszystkich swoich szuteczek i pokazał, jak być profesjonalnym oszustem.  Oczywiście po drodze zaczyna łaczyć ich coś wiecej niż partnerstwo.

Powiem Wam szczerze, że jestem cholernie mile zaskoczona tym filmem: ukazał całe te oszustwa z tak niesamowitą klasą i finezją, że naprawdę zaczęłam na to patrzeć jak na swego rodziaju sztukę. Ja bym nie mogła byc złodziejem :( 
Film trzyma w napięciu i bam bam, NIE JEST PRZEWIDYWALNY. Być może jest skomplikowany troszkę za bardzo, ale mi się podobał. Był bardzo miłą rozrywką: taką dobrą sensacją połączoną z kryminałem, dramatem i romansem. 

 Reasumując: "Focus" jest filmem dość skomplikowanym jeśli chodzi o fabułę i trzeba oglądać go dokładnie, lecz mimo wszystko nie wpływa to negatywnie: nie jest absolutnie nudny, a wręcz powiedziałabym że jest bardzo interesujacy i inny.
Oszustwa sa tutaj wyjasnianie, wszystkie mechanizmy którymi kieruja się "złodzieje": tak zwany "kodeks złodzieja" a również użyta spora dawka manipulacji. Oczywiście ile osób, tyle opinii, ale dla mnie jest to jeden z lepszych filmów, jakie oglądałam w tym roku! 
Koniecznie musicie go zobaczyć, jeśli lubicie dobre kino! Polecam!

"Focus" 9,5/10 
-M

 

środa, 1 kwietnia 2015

Społeczeństwo podzielone na frakcje? Czemu nie?! Kontunuacja "Niezgodnej" czyli "Zbuntowana"


Hej, hej hej! 
Na wstępie wesołych świąt dla wszystkich moich czytelników! Nie ważne czy obchodzicie czy nie! 


Dość długo już nic nie ogladałam ani nie czytałam z powodu zmęczenia i bardzo małej ilości wolnego czasu, który mogłabym na to poświęcić, ale dziś, wraz ze znajomymi, udało nam się wybrać na kontynuację serii "Niezgodna", czyli "Zbuntowaną" 

Zaczynajac od historii jak moja przygoda z tą serią się zaczęła, powiem krótko: obejrzałam pierwszą część z nudów w domu, spodobała mi się, była świeżym pomysłem, połączeniem kina akcji z odrobiną romansu i fantastyki, pomyślałam, czemu nie? Po obejrzeniu, dowiedziałam się, że istnieją książki, na której bazują filmy (czyli po prostu sa ich odzwierciedleniem)


Koleżanka zachęciła mnie do przeczytania mówiac: "Hej, książki są lepsze niż film. Przeczytaj. Warto" 

Przeczytałam. 
Czy było warto? 
I tak i nie. Ale o tym innym razem. 

 Podobnie jak w pierwszej cześci śledzimy losy naszych głównych bohaterów: Tris i Tobiasa. Jeśli jesteście zaznajomieni z cześcią pierwszą to na pewno wiecie, że Tobias zakochał się w Tris gdy ta wstąpiła do Frakcji Nieustraszonych i tak ich miłość sie rozwijała, choć cały czas była w filmie (zarówno pierwszej i drugiej części) wątkiem pobocznym, dodatkowym, który nie przyprawiał o wymioty. 

 Skupiajac sie jednak na "Zbuntowanej" i jej fabuły, mogę powiedziec tylko tyle, że Tris wraz z "kolegami" z frakcji zaczynają walkę z prawem i "rządem". Jak wiadomo, we frakcjach wszystko rządzi się własnymi prawami, ale w tym przypadku, prawo stało się bezprawiem. 
Bohaterowie stoją na wielu zakrętach zastanawiając się, która decyzja jest najlepsza w danem sytuacji. W najgorszej pozycji jest Tris, która straciła bardzo wiele i jeszcze więcej mogłaby, gdyby wybrała źle. 

Jeśli chodzi o sam film: efekty, muzykę czy grę aktorską musze przyznać, że nie jest źle, aczkolwiek fanów dobrego a nawet bardzo dobrego kina niestety nie zachwici "Zbuntowana". Film ten przejawiał typowe dla gatunku filmów akcji sceny ze skokami z dachu, gdzie nie ma nawet opcji by ktokolwiek skoczył i jeszcze w locie złapał się metalowego prętu i podciągnął (!!!) Tak, nie powiem, niektóre sceny były dość zabawne, zwarzywszy na fakt, że nijak przekładają sie na rzeczywistość, ale hej, ten film ma być czymś innym, rozrywką, wiec to chyba dobrze, prawda? 
Aktorzy poradzili sobie: główna bohaterka, Tobias czy postacie jak Caleb (brat Tris) czy Peter (kolega z Nieustraszonych) 
Oczywiście nie oszukujmy się: nie jest to film głęboki, aczkolwiek jak na taką produkcję, dali radę!

Niestety jeśli chodzi o ksiażki, jest wiele różnic: nie jest dokładnie tak samo, co moim zdaniem troszkę pogasza film, ponieważ w ksiażkach rzeczywiście akcja potoczyła się w innym kierunku, lepszym moim zdaniem, ale zobaczymy co się stanie w 3 cześci ekranizacji!

 Reasumujac: Druga cześć serii "Niezgodna" jest filmem wartym obejrzenia jeśli ktoś lubi maksymalnie oderwać sie od rzeczywistości lub po prostu zrelaksować i obejrzeć bardzo fajne efekty specjalne i dość oryginalną historię naszych bohaterów, którzy walczą przeciwko okrutnemu systemowi by jutro stało się lepszym miejscem dla wszystkich. 
Polecam :3 


"Zbuntowana" 7,5/10 
-M

poniedziałek, 9 marca 2015

Uważaj kogo wpuszczasz do domu: nigdy nie wiadomo kim naprawdę jest: "Gość" !!!!


Hej, hej, hej. 

Dzisiaj opowiem Wam o filmie "Gość" w reżyserii Adama Wingarda.



Jak już mówi nam sam opis filmu: jest on o byłym żołnierzu, który nagle pojawia się w drzwiach rodziny swojego zmarłego na akcji kolegi, mówiąc, że na jego prośbę przyszedł przekazać im wiadomość. 
Jednakże czym byłby film bez zwrotu akcji: David (bo tak ma na imię główny bohater) skrywa mroczny sekret. 


Filmy akcji, sensacyjne i thrillery zazwyczaj trzymają w napięciu i każą nam zadawać sobie pytania: co się dzieje, dlaczego tak się dzieje i co z tego wyniknie. 


Pod tym względem "Gość" nie jest inny: od samego początku intryguje nas postać Davida, z pozoru idealnie wychowanego, inteligentnego ale także niebezpiecznego młodego, przystojnego mężczyzny. Odkąd go zobaczyłam zastanawiałam się "co z Tobą jest nie tak?" 
I o to chodzi w tym filmie! 


Akcja rozgrywa się szybko i ogląda się ją bardzo przyjemnie. Oczywiście są pewne niedociągnięcia: np: mi średnio realistyczne wydawały się sceny walki. Nie wiem, być może o to chodziło autorowi, aczkolwiek dla mnie były one dość słabej jakości. 
Do czego nie mogę się przyczepić to gra aktorska: nasz główny bohater, David, a właściwie odgrywający go  Dan Stevens sprawdził się (moim zdaniem) idealnie. To w jaki sposób emocje jego twarzy zmieniały się: uśmiechał się a za chwilę przybierał maskę zimnego, chorego psychiczne psychopaty, który chce zabijać i robi to z zimną krwią. 



Dla mnie mistrzostwo <3 




"Gość" ma też niesamowicie dobrze dobraną muzykę: nie potrafię opisać tego słowami, ale soundtrack z filmu jest perfekcyjnie dobrany i do klimatu, który również jest budowany od samego początku, jako bardzo tajemniczy i hmm.. przerażający i do poszczególnych scen. 

Reasumując: "Gość" to przyjemny film akcji z elementami thrillera (przynajmniej w moim odczuciu) Są momenty w których rzeczywiście pojawia się gęsia skórka, ale są też takie, typowe dla starego kina akcji. Fajny pomysł, całkiem przyzwoicie zrealizowany. Niebanalne zakończenie spowodowało, że film ten znalazł się na czele filmów, których kontynuację z chęcią bym obejrzała, a nawet za to zapłaciła! 
Miłośnicy filmów akcji, sensacji, thrillerów, broni, niebanalnych tematów i psychopatycznych zapędów: TEN FILM TO MUST WATCH! 

Nie jest idealny
Ale warto go obejrzeć! 

"Gość" 7,5/10 
-M